Kawa - napar bogów

Kawa - napar bogów czyli kursy dla baristów szystkich mieszkańców domu do jej wypicia. Tak jest od dawna. I tak jest w wielu krajach świata. Bo kawa ma moc. Dzięki zawartości kofeiny nie jednego rano stawia na nogi. Wypita w pracy pomaga bardzi

Dodane: 05-01-2020 07:35
Kawa - napar bogów

Zebranie ze stanowisk naturalnych owoce kawowca

kursy dla baristów
kursy dla baristów

Dla milionów ludzi na świecie po powstaniu rano z łóżka liczy się tylko kawa. Zapach porannej kawy rozchodzi się po całym domu i kusi wszystkich mieszkańców domu do jej wypicia. Tak jest od dawna. I tak jest w wielu krajach świata. Bo kawa ma moc. Dzięki zawartości kofeiny nie jednego rano stawia na nogi. Wypita w pracy pomaga bardziej się skoncentrować, zabiera znużenie i dodaje energii. Wypijana wieczorem przed telewizorem lub ekranem komputera pozwala się rozluźnić, odprężyć i zazwyczaj wtedy się nią delektujemy, bo mamy na to czas. Smakuje nam kawa w różnej postaci. Tym, którzy obawiają się o bezsenność zalecana jest kawa włoska lub cappuccino. Natomiast ci, którzy chcą dłużej posiedzieć przed komputerem lub telewizorem stawiają na mocną czarną kawę. Kawę pijemy niemalże wszyscy i dlatego sprzedaż kawy jest bardzo duża. Na sprzedaży zarabiają kraje uprawiające kawowce, jak i eksporterzy, pośrednicy, oraz handlowcy. Kawa to wynalazek sprzed trzech tysięcy lat. W Etiopii owoce kawowca znane były już kilka wieków przed naszą erą. Nie myślano wtedy jeszcze o uprawie kakaowca, lecz zbierano je z miejsc, w których rosły w naturze. Zebranie ze stanowisk naturalnych owoce kawowca spożywano po ugotowaniu z dodatkiem soli i masła.


Na początku XIX wieku już nie

Do europejskich filiżanek napój z ziaren kawowca zawitał około XVI wieku i uważany był za medyczny specyfik. Kawa była bardzo rzadkim i drogim dobrem, długo niedostępnym dla ludzi z niskich czy nawet średnich warstw społecznych. Sytuacja uległa zmianie, kiedy Europejczycy założyli własne plantacje w koloniach Azji i Ameryki Południowej, a Bliski Wschód przestał być jedynym dostawcą kawy dla Starego Kontynentu. Na początku XIX wieku już nie tylko elity, ale praktycznie każdy Europejczyk mógł raczyć się kofeinowym nektarem. Sprzedaż kawy wzrosła do niewyobrażalnego do tej pory poziomu. Kawiarnie pojawiały się w miastach jak grzyby po deszczu. W samym tylko Wiedniu pod koniec XIX wieku funkcjonowało ich około 1200. W Europejskich sercach zagrzały sobie szczególne miejsca włoskie sposoby przygotowywania kawy. Takie określenia jak cappuccino, caffè czy latte macchiato zagościły na stałe w językach Starego Kontynentu, ciągle wzbudzając niewiarygodnie przyjemne skojarzenia. Kawa włoska stała się praktycznie jedyną, „prawdziwą kawą”; inna niż italska przestała istnieć. Ba! Dla wielu nawet nie ma prawa bytu.


Kawę pije się tu powszechnie i

Kawa włoska - jak twierdzą niektórzy - nie ma sobie równych. No cóż, coś w tym jest. Włosi rzeczywiście słyną z dobrej kawy. Łatwo się o tym przekonamy, kiedy odwiedzimy ojczyznę Dantego i Petrarki. Kawę pije się tu powszechnie i to jeszcze od rana do nocy. Tym bardziej, że nie brakuje miejsc, w których serwuje się ten aromatyczny napój. Wiedzą o tym wszyscy, którzy mieli już okazję odwiedzić Italię. Zresztą, zawsze można się tam wybrać. A warto w tym miejscu dodać, że nie tylko z pysznej kawy Italia przecież słynie. Turystów czeka tu moc atrakcji i to praktycznie na każdym kroku. Piękne widoki, ciepłe morze, niezawodna pogoda, moc zabytków, mili ludzi, dobre wino i pyszne jedzenie. Czegóż chcieć więcej?
A skoro już jesteśmy przy kawie, to trzeba wyraźnie podkreślić, że sprzedaż kawy na świecie systematycznie rośnie, bo rośnie jej spożycie. A z drugiej strony istnieje obawa, że za jakiś czas jej cena będzie bardzo wysoka. Dlaczego? Otóż, zmniejsza się areał upraw. Różne są tego przyczyny, ale to już w zasadzie temat na inny artykuł. Delektujmy się więc pyszną kawą, kiedy jeszcze możemy.